Podczas gdy Bruksela spiera się o to, co „Made in Europe" powinno oznaczać dla branży motoryzacyjnej, jeden polski dystrybutor części po cichu podpisuje odpowiednie metry kwadratowe. Auto Partner, polski dystrybutor komponentów motoryzacyjnych, zabezpieczył około 42 000 m² powierzchni logistycznej i biurowej w MLP Bieruń West, nowym kompleksie magazynowym na przemysłowym południu kraju — murowany zakład, że części pochodzące z Europy właśnie stają się znacznie większym biznesem.

Skala mówi sama za siebie. Czterdzieści dwa tysiące metrów kwadratowych — mniej więcej tyle, ile sześć boisk piłkarskich — rozszerzy polską sieć dystrybucyjną Auto Partnera, dodając moce logistyczne wraz z powierzchnią biurową w regionie zbudowanym na przemyśle ciężkim. Dla dystrybutora komponentów logika biznesowa jest prosta: im szybciej część trafia z półki do warsztatu, tym mocniejszy biznes. Na Śląsku Auto Partner kupuje przestrzeń, by rozwijać dokładnie to.

Timing trudno przeoczyć. W ramach unijnego nacisku „Made in Europe" samochody importowane z Japonii nie kwalifikowałyby się do subsydiów UE, natomiast modele produkowane we Francji, w Portugalii i Europie Wschodniej odniosłyby korzyści — ale tylko pod warunkiem, że wystarczająca część ich komponentów pochodzi z Europy. Dla zakładów montażowych w całym regionie, również w Polsce, kalkulacja staje się nagle brutalnie prosta: im więcej europejskiej zawartości w specyfikacji materiałowej, tym lepszy dostęp do wsparcia. To przestawia dystrybucję części z centrum kosztów na broń konkurencyjną.

Globalni dostawcy mają natomiast powody do nerwów. Plan zaniepokoił branżę daleko poza granicami Europy, budząc obawy dotyczące kosztów i konkurencyjności — szczególnie wśród graczy, których łańcuchy dostaw biegną przez Azję. Europejscy producenci części i materiałów już raportują zaostrzoną rywalizację z azjatyckimi konkurentami na własnym podwórku, a nacisk na europejską zawartość wygląda jak dźwignia mająca przechylić tę walkę. Dystrybutor dysponujący głębokimi, opartymi na Europie zapasami to dokładnie taki gracz, który zyska, gdy producenci samochodów będą musieli wykazać, skąd pochodzą ich komponenty.

Na przepisaniu reguł nie wszyscy korzystają — dostawcy o globalnym zasięgu stają przed wyższymi kosztami i trudniejszymi pytaniami — ale w Bieruniu kierunek jest jasny. Ekspansja Auto Partnera to zakład o tym, że przepływy części są przekierowywane przez Europę i że Śląsk jest dobrze usytuowany, by je przechwycić. W branży, która gorąco spiera się o to, gdzie powstaje wartość, jeden polski dystrybutor odpowiedział betonem i stalą.

Każda część przejeżdżająca przez Bieruń trafia ostatecznie w to samo miejsce: do samochodu na drodze. Czytelnicy, którzy szukają własnego pojazdu, znajdą sensacyjne auta w sensacyjnych warunkach na portalu WorldTrader24 — europejskim marketplace z ponad 70 000 pojazdów.