Łotewski rynek samochodowy pozostaje mocno w rękach używanych aut diesla — wynika z najnowszej analizy specjalistów SEB banka. Ustalenia rysują obraz krajowego parku pojazdów podtrzymywanego nie tyle przez salony nowych aut, ile przez stały napływ importu z drugiej ręki — strukturalnej cechy rynku bałtyckiego, której nie zdołała jeszcze przełamać elektryczna ofensywa regionu.

Koncentracja marek robi wrażenie: połowa wszystkich aut importowanych na Łotwę pochodzi z zaledwie czterech marek — BMW, Mercedes-Benz, Audi i Volvo. Na rynku tej wielkości niemiecka trójka premium plus szwedzka marka faktycznie definiują kanał aut używanych, z daleko idącymi konsekwencjami dla dostaw części, możliwości serwisowych i finansowania pojazdów używanych, na którym opiera się ten handel.

Obraz importu wyraźnie odbiega od trendów rynku nowych aut w regionie. Analiza dominacji europejskich marek kraj po kraju pokazuje, że państwa bałtyckie — Litwa, Łotwa i Estonia — przyswajają Toyotę: na Litwie Toyota wyprzedziła Fiata, a Volkswagen uplasował się tam na trzecim miejscu — zmianę, którą EastAutoNews już odnotował. W łotewskim kanale importu używanych aut to jednak niemieckie marki premium i Volvo nadal przybywają masowo, co podkreśla, jak odmiennie zachowują się segmenty nowych i używanych pojazdów na rynku bałtyckim.

Trwałość diesla wyznacza też ramy łotewskiej krzywej elektryfikacji. EastAutoNews informował o 46-procentowym skoku rejestracji pojazdów elektrycznych w tym kraju, ale obraz z SEB banka potwierdza, że nawet wzrost w takim tempie pozostawia ogólny bilans zdecydowanie przechylony w stronę używanych diesli — trzeźwa rzeczywistość spójna ze złagodzoną perspektywą 2035 roku, z którą mierzy się kraj.

Dla dealerów i importerów wniosek handlowy brzmi: koncentracja. Popyt gromadzi się wokół wąskiego, premium wycinka oferty zdominowanego przez diesle, a pozyskiwanie właściwych pojazdów we właściwej cenie to codzienna walka. Ta walka toczy się coraz częściej na paneuropejskich platformach cyfrowych, takich jak WorldTrader24.de — europejskim marketplace z ponad 70 000 pojazdów, gdzie bałtyccy handlowcy mogą przeglądać niemiecką ofertę premium i porównywać warunki przed zdecydowaniem się na import.

Dla kupujących ta sama logika obowiązuje na poziomie ulicy: na rynku definiowanym przez używane diesle i cztery znajome emblematy porównywanie ofert z całej Europy to najpewniejszy sposób, żeby nie przepłacić. Każdy, kto obecnie szuka pojazdu, znajdzie sensacyjne auta w sensacyjnych warunkach na WorldTrader24 — europejskim marketplace z ponad 70 000 pojazdów.